piątek, 29 stycznia 2016

Say bye.





Pamiętasz Wasze pierwsze spotkanie.
Pierwszy uśmiech.
Pierwsze Cześć.
Pierwsze słowo.
Pierwszą łzę.
Pamiętasz wszystko nawet jeżeli myślisz że nie miało to jakiegoś większego znaczenia. Mylisz się. Dowiadujesz się co to wszystko znaczyło dopiero gdy tracisz tą osobę. Gdy Wasze pierwsze spotkanie staje się tym ostatnim. Pierwszy uśmiech- ostatnim uniesieniem kącików do góry. Ostatnie pożegnanie. Ostatnie słowo. Ostatnią łzę, która wciąż spływa wciąż po Twoim policzku.

Najgorsze są długie pożegnania, gdy już nie wiesz co powiedzieć bo brakuje ci słów. Chciałabyś ją przytulić, ale nie możesz. Idziesz, nie odwracając się za siebie. I dopiero gdy skręcasz w boczna uliczkę staczasz się po ścianie płacząc i chcą pobiec, przytulić ostatni raz. Ale nie. Coś Ci mówi cholerne NIE.

Kochasz kogoś, ale chcesz zapomnieć. Myślisz, że jeżeli odejdziesz nie popełnisz już żadnego błędu? Jesteś w błędzie. Będzie Cię to zżerało od środka, nie dając spokoju.

Dlaczego to tak cholernie boli? Dlaczego nie możemy z tym poczekać jeszcze jednego tygodnia?
Dlaczego gdy wychodzimy na prostą po tych wszystkich zakrętach zaczyna się najgorsze- górka? Dlaczego pozwalamy żeby to los rządził naszym życiem? Powiedz nie i sama to wszystko rzuć. Przestań się przejmować, przestań płakać. Pozwól odejść. Wyłącz smutną muzykę. Zacznij wspominać tą osobę jak najlepiej bo na pewno by tego chciała. A więc na co czekasz? Nie bierz ze mnie przykładu- weź się w garść. Postaram się to samo ze sobą zrobić. Czy nam się uda? Tą decyzję pozostawiam Wam.

Tak, stało się coś. Po przecież nie pisze takiego posta bez powodu. Moja... przyjaciółka? Nie wiem.. znałam ją jakieś pół roku, ale strasznie się przywiązałam. Ona.. wyjechała do Niemiec.
Więc jeżeli tam mieszkasz, gdzieś przy granicy z Polską i zobaczysz średniego wzrostu, drobnej postury brunetkę z czekoladowymi oczami i nieśmiałym uśmiechem- powiedz jej że tęsknie. A potem napisz do mnie- nie pozwól mi cierpieć dłużej.

1 komentarz:

  1. Ładnie napisane ;)
    Miłość jest bardzo trudna. Jak to się mówi ,, Stracisz jak nie docenisz, docenisz jak stracisz''. Współczuje z powodu wyjazdu przyjaciółki - nie wyobrażam sobie życia bez swojej. Końcówka posta bardzo ładnie i wzruszajaco napisana.



    http://strongwomeen.blogspot.com/2016/02/badz-silna-zadbaj-o-siebie-czesc-1.html - zapraszam do nas! Nowy post, jeżeli chcesz coś w sobie zmienić to dołącz do nas ;)

    OdpowiedzUsuń