wtorek, 15 września 2015

Pomóż, bo kiedyś i ty będziesz potrzebował pocieszenia.


Słyszysz to tyle razy, że juz nic dla Ciebie nie znaczy?
...Wszystko będzie dobrze. Nie martw się...
Stają się tylko pustymi słowami i nie pomagają.
Jeżeli chcesz kogoś pocieszyć nie mów mu tego co wszyscy inni- to bez sensu. Nie poczuje, że może Tobie zaufać i uwierzyć Ci.

Czytałam raz książkę, gdzie dziewczyna miała przyjaciela i on zawsze odwoził ją do szkoły. W pewnym momencie jej matka umarła, a ona chciała targnąć się na swoje życie. Gdy była w szpitalu mówiła, że umrze, że to koniec.. a co on jej odpowiedział? Że przy niej będzie i odwiezie ją do domu w drodze powrotnej.
Śmieszne czy głupie? Może.. ale by zadziałało.

Więc, jeżeli będziesz chciał kogoś pocieszyć wprowadź sympatyczną atmosferę i nie zamartwiaj się razem z nim. O wiele bardziej pomoże mu Twój uśmiech!

poniedziałek, 14 września 2015

Taki krótki, z sensem- wcale, bo już późno lecz posta dodaje. :-p

Coś mnie natchnelo by napisać właśnie o tym. Bo wkurzają mnie obs/Obs czy kom/kom. Wierzę że róbie coś pomysłowego i tego będę się trzymać. ;-)

Piszesz posta i myślisz: ile będzie miał wyświetleń? Ile komentarzy? Ile zyskamy obserwatorów? Czy się spodoba?

Nie będę ukrywac- zależy mi na wyswietleniach, komentarzach, obserwatorach i oczywiście na waszej opinii.

Pisze bloga bo to fajne spędzenie czasu, i mogę podzielić się z wami moimi nudnymi przemyśleniami.

Nie piszcie postów by z kimś konkurować lecz by dzielić się kawałkiem siebie, swoim życia, pasjami. Ja przynajmniej staram się tak robić. Po to jest ten blog.

A ty, dlaczego piszesz bloga?

poniedziałek, 7 września 2015

Co mi pomaga, gdy emocje górują?

Wróciliśmy do szkoły. I od razu wszyscy już chcą wakacje. A dopiero co się skończyły!
Dobra, co mam Was oszukiwać.. też już mam dość.
Gdy wychodziłam z mojej byłej szkoły i przeszłam do nowej nagle zabrakło mi czegoś czego nie doceniałam wcześniej. Zabrakło mi moich znajomych z którymi śmiałam się z tych rzeczy, których inni nie rozumieją. Ale już nie jesteśmy razem w klasie. Zostawiłam ich. Może to głupie co piszę, ale trochę za nimi tęsknie.
 *Wow.. nie spodziewałam się tego*
-Tak, ja też nie.

Pierwszy przykład- smutek.

To koniec. Jak ona mogła Ci to zrobić? Przecież się przyjaźniłyście! I ona nagle wybiera kogoś innego i zostawia Cię samą? Wiem coś o tym. Gdy jesteś zła na nią, na inne dziewczyny które Ci zabrały tą przyjaciółke i na.... na siebie. Mówisz STOP- jeżeli niszczy Waszą wieloletnia przyjaźń- to sorry!- ale ja nie chcę się przyjaźnić z kimś tak dwulicowym.

Drugi przykład- wściekłość

Tak nie powinno być. Przeprosiłaś go już chyba z tysiąc razy a on nadal się do ciebie nie odzywa?! Debil... Ale! Nagle idziesz korytarzem i go widzisz- Tylko na niego nie patrz. Wróć się i udawaj, że go nie zauważyłaś...- I w tym momencie on mówi Hej! Wybaczył? Jej! W dodatku na nastepnej lekcji były tak banalne pytania na kartkówce dzięki czemu dostałaś piatke z przedmiotu którego wcale tak nie lubisz?


Trzeci przykład- radość

Przykładów moge dawać trylion pięćset sto dziewięćset, ale za dużo by pisać. Więc.. co robie gdy emocje mnie dosłownie rozpierają od środka? Piszęęęęęę.
Pisze bo lubie. Bo sprawia mi to przyjemność. Bo to mój sposób na rozładowanie emocji. Nie prowadzę pamiętnika, ale piszę powieść, ubogacając sytuacje z życia wzięte. I wtedy o tym co czuje wie tylko Główna bohaterka, ja i oczywiście mój notesik (pomijając długopis którym piszę). 
Ja tak sobie pomagam, gdy jest mi trudno.

A Tobie, co pomaga wyjść z sytuacji, gdy emocje biorą górę nad Tobą?